Marzenia szyte na miarę sukcesu. Rozmowa z Sabiną Hajdo-Piórek, właścicielką marki rêver KIDS, wyróżnionej przez brytyjskiego „Vogue`a”

Delikatna blondynka, która od zawsze wiedziała, czego chce. Kiedy przypomnę sobie jej pokój z czasów liceum, widzę przede wszystkim stos magazynów o modzie i jej ekscytację w oczach podczas ich przeglądania. Dziś jest szefową dziecięcej marki ubrań, która robi gigantyczne kroki. Na tyle gigantyczne, że zostaje zauważona aż w Londynie – w redakcji brytyjskiego „Vogue`a”.

Sabina Hajdo-Piórek, właścicielka rêver KIDS i mama niespełna dwuletniej Leny, wspomina swoje pierwsze fascynacje modą, mówi, co i kto jest jej największą inspiracją i udowadnia, że w przypadku spełniania marzeń nie ma żadnych granic. 

Czym jest dla Ciebie moda? Kiedy sięgnę pamięcią wstecz, owszem, kojarzę Cię jako wielbicielkę mody, ale nie spodziewałam się, że spełnianie marzeń rozpoczniesz od mody dziecięcej. Dlaczego właśnie ten kierunek? Co jest w nim tak fascynującego?

Moda dla wielu oznacza coś innego. Dla mnie to pewnego rodzaju sposób wyrażania siebie,  styl życia. To nie tylko aktualnie panujące trendy. To kawał historii. Moda to styl i umiejętność łączenia. Wyczucie i elegancja. Tak, to prawda odkąd pamiętam nigdy nie było mi obojętne, co ubieram, pasjonowałam się modą, trendami. Oglądałam modowe sesje zdjęciowe. Zawsze było to dla mnie czymś naturalnym. Czymś, co lubię i w czym dobrze się czuję. Jeżeli robisz to, co kochasz, jesteś szczęśliwym i spełnionym człowiekiem. Podpisuję się pod tym i bardzo cieszę, że pasja stała się dla mnie sposobem na życie. Pytasz, dlaczego moda dziecięca… Zanim powstała marka rêver KIDS myślałam o stworzeniu ubrań dla kobiet, rozmawiałam o tym z siostrą i doszłyśmy do wniosku, że na rynku jest wiele nowych marek dedykowanych kobietom, ale brakuje ubrań dla dzieci. Ubrań dobrej, jakości z naturalnych materiałów, prostych w swojej formie. Bez nadruków. Delikatnych, pastelowych, które można dowolnie łączyć i są bazą całej stylizacji. Pomyślałam, że moja siostra – doświadczona mama – wie, co mówi. Tak więc składowymi  marki rêver KIDS stały się pasja, życiowe doświadczenia i chęć stworzenia wyjątkowego produktu.

Kiedy o tym opowiadasz, czuję się zafascynowana!

Moda dziecięca rządzi się swoimi prawami, teraz poznaję ją jeszcze dokładniej, mając własne dziecko. Dzieciom musi być wygodnie i przy tym, jeżeli udaje się, żeby było klasycznie, ponadczasowo, to dla mnie jest pełen sukces. To bardzo fascynujące, czasem trzeba się nieźle nagłowić, żeby udało się spełnić wszystkie kryteria.

Mówi się, że dziecko to najbardziej wymagający klient.

Dzieci są bezkompromisowe, szczere. Jeżeli jest im niewygodnie, to na pewno o tym powiedzą… (śmiech). Są najlepszymi krytykami moich projektów.

Co motywuje Cię do działania, co inspiruje, co daje szczęście? Dziś najpewniej jest to Twoja córka, Lena. Ale przygoda z rêver KIDS zaczęła się nieco wcześniej…

Zdecydowanie moją największą inspiracją jest moja córka. Każdego dnia motywuje mnie do działania. Dzięki niej dziś inaczej patrzę na dziecięcą modę. Inne cele stawiam na górze listy. Co innego jest ważne, nie tylko w kontekście samej marki. Ale to prawda – wszytko zaczęło się, zanim pojawiła się na świecie. Od zawsze inspirujące były dla mnie podróże, piękne miejsca, ciekawe rozmowy z ludźmi, wyjątkowe wnętrza. Pewnie dlatego też skończyłam dziennikarstwo. Pozwoliło mi ono w pewien sposób połączyć to wszytko w całość. Jestem estetką, a rêver daje mi możliwość realizowania się w czymś, co piękne. Zwracam ogromną uwagę na wykończenie, detale, jakość materiałów. Wszystko musi być estetyczne i staranne.

Czy młoda, zaangażowana w wychowanie dziecka, mama może spełniać swoje marzenia zawodowe? Jeśli tak, to jak znaleźć w tym wszystkim równowagę? Tobie chyba udaje się to wzorowo.

Tak, nie tylko może spełniać swoje marzenia, a nawet powinna. Szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko! Marzenia właśnie po to są, by je spełniać i marzyć dalej… Większość swojego czasu poświęcam Lenie i uważam to za coś zupełnie naturalnego. Teraz jest zdecydowanie nasz czas.

Piękny czas…

Najpiękniejszy! Bardzo się cieszę, że mogę patrzeć, jak się rozwija, pokazywać jej świat. Być za jej sprawą znowu dzieckiem i cieszyć się z tych małych rzeczy, o których już dawno zapomniałam. Pytasz, jak znaleźć równowagę między wychowaniem dziecka, pracą, marzeniami. Myślę, że nie ma na to recepty i każda mama musi sama sobie odpowiedzieć, co jest dla niej ważne. Kiedy rodzi się dziecko dotychczasowe życie, priorytety ulegają przewartościowaniu… Myślę, że każdy rodzic wie, co mam na myśli. Dlatego pewne sprawy odchodzą na bok i zostają zastąpione przez inne ważne.

Wyzwania zawodowe zastępowane są wyzwaniami, które daje nam życie.

Tak. Przez pewien czas bardzo ograniczyłam swoją zawodową działalność, by móc skupić się wyłącznie na córce, nauczyć się siebie nawzajem, poznać. Zastanawiałam się, jak to wszystko ogarnąć, biorąc pod uwagę, że aktualnie nie mieszkamy w kraju, a prowadzenie firmy na odległość łatwe nie jest. Ale jak to mówią – nie ma rzeczy nie możliwych. Był moment zwątpienia we własne siły. W takich momentach bardzo ważne jest wsparcie osób bliskich, które czasem bardziej wierzą w ciebie niż ty sam. Ja mam to szczęście, że mogę na taką osobę liczyć. Bardzo mnie wspiera i to, co robię. To chyba właśnie ona stoi na straży tej „równowagi”.

Jak wygląda proces tworzenia w rêver KIDS?

W moim przypadku działa to tak, że często, widząc tkaninę, w głowie rysuję, co chciałabym z niej zrobić. Ale bywa też tak, że szukam odpowiedniej do czegoś, o czym myślałam wcześniej. Bardzo lubię cały proces powstawania nowego projektu. Począwszy od samego pomysłu, szukania tkaniny, dodatków. Po przekazanie krawcowym, jaki jest plan działania, prototyp, poprawki, zmiany koncepcji i na końcu powstanie rzeczywistego projektu. Kiedy nową rzecz mam w rękach razem z Leną testujemy (śmiech). Dzięki temu widzę, jak się układa, co ewentualnie trzeba poprawić. Samo szukanie nowych tkanin jest dla mnie bardzo fascynujące. Daje mi to dużo radości i chyba o to w tym chodzi.

Rozumiem, że to Ty jesteś „mózgiem” firmy? Ty projektujesz, zarządzasz?

Tak, w mojej głowie rodzą się nowe projekty. Aktualnie wiele rzeczy projektuję z myślą o Lenie i jej szafie, a konkretniej o tym, czego im brakuje. Dodatkowo dostaję też sygnały od moich stałych klientów i staram się wychodzić naprzeciw ich potrzebom. Oprócz krótkich serii ubrań, jakie szyjemy, realizujemy również zamówienia indywidualne. Bardzo się cieszę, kiedy ktoś prosi mnie o stworzenie sukienki na chrzest swojego dziecka. To bardzo ważny dzień dla rodzica i jestem niezwykle podekscytowana, kiedy mogę stworzyć taki projekt z myślą o konkretnym dziecku! Ale żeby wszystko się udało, podczas mojej nieobecności w Polsce pomaga mi moja mama i siostra, za co bardzo im dziękuję! Dodatkowo wspiera mnie mąż i mocno we mnie wierzy. Czasami mocniej niż ja sama w siebie… W rodzinie siła!

Kiedy rêver KIDS zostaje wyróżniany przez kolejne numery magazynu „Vogue”, czujesz, że jesteś tu, gdzie chciałaś być i daje Ci to poczucie spełnienia, czy motywuje do kolejnych działań, nowych projektów?

Wyróżnienie przez brytyjskiego „Vogue’a” było czymś, czego się nie spodziewałam. A wiadomość od magazynu uchodzącego za Biblię Mody o mało co nie została przeze mnie przegapiona. Początkowo nie mogłam w to uwierzyć, ale po telefonicznej rozmowie z londyńską redakcją wiedziałam, że nie był to żart. Jestem ogromnie szczęśliwa, że moja praca została doceniona. To bardzo motywuje, dodaje skrzydeł, ale też daje nową energię do dalszej pracy. Wiadomość przyszła w czasie, kiedy zastanawiałam się nad przerwą i zawieszeniu działalności na pewien czas. I chyba był to znak, żebym tego nie robiła (śmiech).

Aktualnie odszywamy nową kolekcję AW 2017/2018, a nowości pokażemy na targach trends4kids w Krakowie – 25 listopada. W międzyczasie realizujemy też indywidualne zamówienia. Mamy sporo pracy, co bardzo mnie cieszy. Cieszą mnie również zadowoleni klienci. To oni są najlepszą reklamą marki rêver KIDS.

rêver KIDS to młoda polska marka założona w 2015 r. Powstała z myślą o najmłodszych, jako odpowiedź na „sieciówkowe” krzyczące napisami i feerią barw produkty. Znakiem rozpoznawczym marki są najwyższej jakości materiały oraz doskonałe wykończenie. Klasyczne fasony, dbałość o detale i wygoda, które w połączeniu pastelami, szarościami i bielą tworzą spójne i dopracowane kolekcje. Projekty są proste i subtelne, dzięki czemu podkreślą delikatność najmłodszych.
Wszystkie produkty, które zachwycają kolejnych klientów powstają w Polsce, w malutkiej pracowni. rêver KIDS nie wypuszcza długich serii, a to czyni poszczególne produkty wyjątkowymi. Dodatkowo w swojej ofercie posiada opcję szycia na miarę, dlatego każde zamówienie może zostać indywidualnie dopasowane do potrzeb klienta.

Autorem zdjęć Sabiny i Leny jest Studio Babie Lato.