Hop siup, po prostu to zrób! Recenzja książki Katarzyny Miller „Zrób to kochanie”

Do książek Katarzyny Miller nie trzeba mnie przekonywać. Po lekturach kilku z nich, po wczytaniu się w historie kobiet zdemolowanych przez życie, pracę, mężczyzn, siebie same, po wylaniu hektolitrów łez, aż wreszcie po wybuchach radości, zawsze przychodził moment ładowania akumulatorów z energią i motywacją. I odkładania tych książek z żalem, ale też dziką satysfakcją.

Wiadomo, nie byłoby tego całego pozytywnego szału, gdyby nie ona – kolorowa kobieta z niezwykłym powerem i bujnym rudym włosem. Dzięki swoim książkom być może robi więcej dobrego niż niejeden terapeuta podczas długich i angażujących sesji. Dlatego idąc za radosnym wezwaniem płynącym z okładki jej najnowszej książki, zrobiłam hop siup i po nią sięgnęłam.

Zahipnotyzowała mnie już sama okładka – intensywny niebieski i wyraźna zachęta w tytule: „Zrób to, kochanie”. Wiedziałam już, że będzie to niezwykle przyjemna
i bezpośrednia dawka motywacji. Bez owijania w bawełnę. Jak to u Miller bywa, a nawet jest zawsze. I uff, nie myliłam się.

Ta książka to doskonała propozycja dla tych, którzy mają problem z trwaniem w postawie walczącej – o siebie, szczęście, miłość, drugiego człowieka, kawałek własnej przestrzeni, satysfakcję, to co się lubi. Genialny poradnik dla tych, którzy nie mają czasu i ochoty na czytanie opasłych, nudnawych książek, które w przewidywalny sposób radzą, jak być szczęśliwym. Katarzyna Miller w krótkich i jak zawsze barwnych, wskazujących wprost, historiach, także z własnego życia, pokazuje, jak zacząć… żyć! Bo żyć, to znaczy robić, działać, decydować o sobie, nie poddawać się niepotrzebnym schematom, które tłamszą nas tylko i nie pozwalają być sobą.

W notce od wydawcy dostajemy wyraźny przekaz: „[…] Katarzyna Miller będzie Cię namawiać do różnych rzeczy. A właściwie do zrobienia różnych rzeczy. Różnica jest istotna”. I tak jest rzeczywiście. Nie ma tu miejsca na mazgajenie się, przekładanie czegoś na później. Jeśli chcesz żyć tu i teraz, zacznij lubić poniedziałki od tego najbliższego. Nie za miesiąc, nie od nowego roku, ale już. Hop siup, po prostu to zrób!

Każdy mini-rozdział (mini, bo rozdziały w tej książce mają po 2-3 strony) dotyczy osobnego problemu. To swoiste przykazania, które należy wziąć sobie do serca, jeśli pragnie się osiągnąć satysfakcję z życia. „Ożeń się ze sobą”, „Niech ci nie będzie żal”, „Przekraczaj tabu”, „Puść się na pierwszej randce”, „Naucz się wygrywać”, „Szanuj bezradność” – to tylko niektóre z nich. Każdy zakończony jest zadaniami do wykonania, z miejscem na notatki. Fantastycznym dodatkiem do całości są zabawne rysunki autorstwa Mirki Szawińskiej. To wszystko zebrane w jedną książkę daje niesamowity efekt! Niesamowicie pozytywny efekt! Z tą książką możesz podbijać świat – swój własny świat! A ten podbić jest paradoksalnie najtrudniej. Zatem – hop siup, po porostu do zrób!

Katarzyna Miller, „Zrób to, kochanie”, Wydawnictwo Zwierciadło 2017.